List z Peru

^

  • 1 Kościół Matki Bożej Pocieszenia
    Kamień węgielny pod nową świątynię został poświęcony w 1997 r. przez Ojca Świętego Jana Pawła II. W ołtarzu głównym znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Pocieszenia na tle mozaiki przedstawiającej drzewo w ogrodzie rajskim. Wnętrze świątyni zdobią freski oraz witraże. W r. 2016 wybudowano organy piszczałkowe.
  • 2 Kościół pw. Św. Klemensa, Papieża i Męczennika
    Obecna świątynia to cenny zabytek architektury drewnianej z końca XVIII w. Do kościoła o konstrukcji zrębowej dostawiona jest wieża słupowa z pochyłymi ścianami i pozorną izbicą, nakryta cebulastym hełmem z latarnią. W środku kościoła jest m.in. cenny tryptyk późnogotycki z 1. poł. XVI w. z obrazem MB z Dzieciątkiem, częściowo przerobionym w XVII w.
  • 3 Kaplica o. Maksymiliana Kolbego
    Budowę kaplicy rozpoczęto w latach 80. Na upamiętnienie kanonizacji św. Maksymiliana otrzymała tytuł pw. Św. Maksymiliana Kolbe. W roku 2015 przeszła gruntowny remont, dzięki czemu nabrała zupełnie nowego wyglądu wnętrza.

.


Parafia św. Klemensa Papieża i Męczennika

w Trzemeśni

Różaniec online

Różaniec o ustanie epidemii

ONLINE

codziennie

20:30

Liturgia Słowa

Parafia Sw. Klemensa

Trzemesnia – Polska

Ks. Dr. Andrzej Ceputa

 

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus!

 

Drogi Ksieze Andrzej

 

Przede wszystkim zechciejcie przyjać nasze najszczersze pozdrowienia od naszej Wspólnoty Salezjañskiej, od naszej Rady Parafialnej, Modych Katechetów i Aniamtorów, od Misjonarzy Siwieckich i wszystkich którzy pracuja w Oratoriach, Jadalniach, Progamach Socjalnych, szczególnie zas od dzieci, nastolatków z Jadalni i Oratorium „Domingo Savio” ze Slamsu Puerto Nuevo, Oratorium „Miguel Magone z B. Frigorífico,  z Jadalni “Juanito Bosco” przy Parafii „San Juan Bosco” w Callao, jak rowniez od wszystkich którzy przynaleza do Programów Charytatywnych, Grup Mlodzezowych i Doroslych, tak dla Ciebie, Twojej Mamy, Rodziny, jak rowniez dla Ksiedza Piotra, Ks. Profesora, Panów Koscielnego i Orgnaisty, i Wszystkich Parafian.

 

Jest to szczególny moment, aby wyrazić wam wszystkim, każdemu i kazdej z osobna naszą głęboką wdzięczność za wsparcie, które dajecie nam, jako Przyjaciele, Bracia i Siostry w wierze, zarówno duchowo, jak i materialnie. To dzięki Wam możemy jakoś zaspakajać potrzeby tak wielu dzieci w naszych jadalniach i Oratoriach, szczególnie w tym bardzo ciezkim Roku, który wyraża się wcale nie łatwym doswiadczeniem pandemii koronawirusa.

 

Jeśli chodzi o moje zdrowie, jeszcze nie jest tak źle. Wiele osób cierpi na poważniejsze choroby, a ile rodzin na całym świecie cierpi z powodu pandemii koronawirusa we własnym ciele, wielu ma chorych w swoich rodzinach i pośród przyjaciół, sąsiadów, współpracowników .…  A co z tymi, którzy stracili bliskich krewnuch, przyjaciół, którzy padli ofiarą koronawirusa?

 

 

W poniedziałek (23 marca), we Wspolnocie Salezjañskiej, wszyscy byli przestraszeni, miałem wysoką gorączkę i, oczywiście, Wspólbracia bali sie, ze może zaraziłem się koronawirusem, też przez chwilę myślałem o tym samym. Wyobraźcie sobie, że jeden ze Wspólbraci, w jadalni postawił mój talerz na jednym końcu stołu, a on postawił swój na drugim końcu, nawet kucharka martwiła się również o moje zdrowie, ponieważ troche kaszelalem, trochę się pociłem i dałem im powody do obawy, że to z powodu koronawirusa. Kiedy pojawiłem się w jadalni, wszyscy byli zdezorientowani i zapytali o moje zdrowie. Cóż, nic strasznego się nie wydarzyło, ale dzięki Dobremu Bogu i Matce Najswietszej poczułem się lepiej, a zlego zdrowia objawy pojawiły się z innych powodów. Zas po kilku dniach przeszedłem operację przepukliny i po operacji prawie tydzieñ powrotu do zdrowia. Wszystko poszło dobrze.

 

Biorąc pod uwagę, że przez prawie dwa miesiące zakrystianin z „San Juan Bosco” - kościół Callao nie przychodził do pracy z powodu kwarantanny, a także dlatego, że jest on w wieku ludzi podatnych na zagrożenia, sam zacząłem sprzątać Kościół. Prawie kończąc tę ​​pracę, spadłem z drabiny. Moja lewa noga jest spuchnięta i posiniaczona, w kostce, nieco powyżej, a także poniżej kostki. Czuję również ból po lewej stronie klatki piersiowej i trochę w plecach. Po oblozeniu kostkami lodu obrzęk nieco zniknął. Stosuję również kremy i pigułki, które kucharka kupiła mi w aptece. Jeśli to się nie poprawi, będę musiał wybrac się na wizytę u lekarza, co nie jest łatwe z powodu kwarantanny i wielu zaostrzeñ co do poruszania sie  poza domem.

 

Jeśli chodzi o epidemię koronawirusa, dotarła ona również do Ameryki Łacińskiej i takze do Perú. Kiedy nie wiele uwagi poświęcono temu wirusowi we Włoszech i Hiszpanii, w Perú wydarzyło się coś niespotykanego. Rząd tutejszy zareagowal dosyc szybko. Od początku jesteśmy w kwarantannie, zas od 6:00 wieczorem do 5:00 rano (w niektórych Regionach Perú, od 4.00 po poludniu do 5.00 rano), jest całkowity zakaz wychodzenia na ulice. W ciagu dnia mozna tylko zrobic zakuby zywnosci, lekarstw unieruchomienie.

Po pierwsze, rząd Peru ogłosił to unieruchomienie na dwa tygodnie az do 30 marca. Następnie przedłużyl go do 26 kwietnia, a na kilka dni przed upływem tego czasu, kwarantanna została przedłużona do 10 maja.

Na ulicach jest policja i wojsko, nikt nie może wyjść z domu. Tylko służba zdrowia i ci, którzy przestrzegają nakazu, także ci, którzy mają pozwolenie od władz. Rozpoczynamy już ósmy tydzień kwarantanny. Jeszcze przed rozpoczęciem kwarantanny, wszystkie szkół podstawowe, średnie i uniwersytety zostały zamknięte.

Jedynymi osobami, które pracują w kwarantannie, są: służba zdrowia, policja, wojsko, transport publiczny, media, a także ci dostawcy, którzy zajmują dostawa się żywności, lekarstw, zapespieczniem podstawowych srodków do zycia jak, prąd, woda, telefony, banki. ...

W kwarantannie były chwile, w których w poniedziałki, środy i piątki tylko mężczyźni mogli wychodzić z domu, a we wtorki, czwartki i soboty kobiety oczywiście tylko po to, by zaopatrzyć się w żywność, lekarstwa itp. ale istniała wielka aglomeracja, głównie na rynkach, szczególnie w dniach, gdy kobiety wychodziły. Należy tutaj zauważyć, że jednym z czynników jest to, że większość rodziñ peruwiańskich prowadzona jest przez kobiety, zwłaszcza w biednych i wrażliwych sektorach. Na zakupy z każdego domu może być tylko jedna osoba z założoną maską, w dystansie con najmniej jedenego metra od innych ludźmi. Niestety niewiele osiągnięto, szczególnie na rynkach. Można sobie wyobrazić, że na rynku w Caquetá - Lima, stosując szybki test, stwierdzono, że 163 spredawców na 600, uzyskało pozytywny wynik testu na COVID-19: Caquetá będzie nieczynna do dziesięciu dni. Dwa dni temu ta sama inspekcje przeprowadzono na jarmarku wSurcillo - Lima, a 40% spredawców (261) zostało również zainfekowanych koronawirusem. Rynki handlowe w całym Perú wymagają natychmiastowej i ciągłej reorganizacji, co również wymaga coraz bardziej zdecydowanego zaangażowania burmistrzów. Wydaje się, że te rynki w Peru są miejscami największego zarażenia koronawirusem.

Teraz, jeśli tak się stanie na rynkach  w Limie (ma około 10 milionów mieszkańców) i w Callao, w wiekszych miastach co dzieje się w prowincjach pozostałej części Perú, zwłaszcza na obszarach najbiedniejszych i najbardziej narażonych na zagrożenia na obszarach wiejskich? … Prowadzenie samochodów lub innych pojazdów jest całkowicie zabronione na ulicach, chociaż istnieją linie autobusowe zatwierdzone przez rząd.

Wyobraź sobie ciszę na ulicach, w Callao i Limie, pojawiło się błękitne niebo i jasne słońce, pelikany i inne ptaki na plażach w Limie i Callao, a zanieczyszczenie powietrza w Limie i Callao zmniejszyło się do ponad 60%. Ja, który jestem w Peru od 35 lat, nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego.

 

Oczywiste jest, że peruwiańskiego systemu opieki zdrowotnej nie można porównać z systemem Niemiec, innych krajów w Europie czy krajów Pierwszego Świata. Idea Rządu w Perú, byla, nie dojsc do przepelnienia rozprzestrzenianiem się koronawirusa w calym Peru. Muszę przyznać, że rząd peruwiański szybko zareagował na problem tej pandemia. Niestety dzisiejsze woadomosci podaja, ze juz upadaja sytemy zdrowotnie w wielu regionach Peru, jednak musimy również uznać, że nasi ludzie są bardzo niezdyscyplinowani, szczególnie w obszarach wrażliwych, Slamsy, Dzielnice przeludnione i sektory najbardziej oddalone.

Z Puerto Nuevo, Frigorífico i Chacaritas, a także z drugiej strony naszej parafii, a dodac trzeba ze, nasza parafia „San Juan Bosco” - Callao znajduje się w bardzo biednej okolicy i ma wiele problemów społecznych (przestępczość, nieformalność, zabójstwo najemne, uzależnienie od narkotyków, bardzo często zabójstwa, samowolne rozliczenia, porzucenie szkoły, znęcanie się nad kobietami i dziećmi w rodzinach, itp. Dla nas niełatwo jest zdobyć współpracowników, takich jak pedagodzy, psychologowie, instruktorzy warsztatów, do pracy w naszych Programach Oratoryjnych , jadalniach, Programach Charytatywnych, Warsztach „Kluby Matek”). Jak wspomniałem wcześniej, zatłoczenie na rynkach to między innymi poważne problemy, w związku z czym wiele z nich jest zaraźliwych.

 

Kilka dni temu przeczytałem wiadomość, że Peru jest drugim krajem o największej liczbie zarażonych Covid-19 w Regionie, a dziś dane oficjalne sa, z powodu koronawirusa, testów przeprowadzonych: 385.492, zarażonych: 47.372, z tego 5.435 lezy w szpitalach, z tego 694 w ciezkim stanie (UCI), ponad 13 000 wyzdrowiało, a 1.344 zmarło.

Największa liczba osób zarażonych koronawirusem znajduje się w Limie, Callao, Lambayeque i tak dalej. W tych miejscowościach znajduje się większość osób zakażonych koronawirusem i najwięcej zgonów. Według oficjalnych danych rządu Perú, z 4 maja resultaty w Regionach sa:

  • Coronavirus Perú | Następujące regiony przedstawiają również pacjentów z Covid-19:

Lima: (29.842), Callao (3979), Lambayeque (2763), Piura (1752), Loreto (1502), Ancash (1014), La Libertad (965), Ucayali (953), Arequipa (692), Ica (688), Junín (524), Tumbes (347), San Martín (296), Cajamarca (268), Huánuco (248), Cusco (234), Huancavelica (199), Amazonas (164), Pasco (162), Ayacucho (143), Puno (142), Tacna (141), Moquegua (133), Madre de Dios (121) i Apurímac (100).

Ciekawe jest to, że na wysokościach, jak w Punto, Apurímac ... nie ma zmarłych.

 

Jest godna podziwu heroiczna służba dla lekarzy, pielęgniarek, policji, żołnierzy, ale niestety, ponieważ znajdują się w pierwszej linii walki z koronawirusem, są zarazani. Pewna liczba lekarzy i żołnierzy policji, po zarażeniu, zmarła.

Innym problemem, jaki mamy, jest dostawa niezbednych narzędzi bezpieczeństwa, masek, rękawiczek, fartuchów, leków itp. Jasne, wszyscy walczą o to samo. Nawet jeden z wniosków o dostawy, o które Peru poprosił z zagranicy, został zatrzymany w Stanach Zjednoczonych, a prawda jest taka, że ​​został renegocjowany i zakupiony przez rząd USA. W szpitalach w całym Perú jest bardzo malo mechanicznych respiratorów lub już ich brakuje, nawet problemem w opiece nad zarażonymi jest brak zaopatrzenia w tlen, nierzadko, odsprzedaż po innych cenach po przez trzecich, dlatego rząd wydał zasadę, że dostawa tlenu musi być realizowana wyłącznie dla szpitali.

Obecnie w całym Peru dostępnych jest tylko 140 łóżek wolnych (Intensywnej Terapii) i są one rozrzucone po prowincjach w całym kraju. Ze względu na rzeczywistość geograficzną nie można łatwo przenosić je z jednego miejsca na drugie. Ponadto łóżka które sie zwalnaja, zostaną zajęte przez nastepnych chorych.

 

Od początku kwarantanny granice państwowe zostały zamknięte, były tylko zezwolenia na loty humanitarne, więc cudzoziemcy chcieli wrócić do swoich krajów, a także Peruwianczycy do Perú. Zabrania się całkowitego przemieszczania się z jednej prowincji do drugiej.

Innym problemem, jaki mamy, jest osieroceni Peruwiańczycy, to znaczy, że kwarantanna zaskoczyła ich poza domem, poza wioską, miastem lub prowincją. Na przykład ktoś, kto przebywał w Limie i pochodzi z Piura, był w odległości 1050 km od swojego domu, ale odległości są znacznie większe. Wielu Peruwiańczyków, pochodzących z prowincji, a zwłaszcza z obszarów wiejskich, w okresach, w których nie ma pracy w na gostodarstwach, przenosi się do dużych miast, zwłaszcza do Limy, aby zająć się pracą tymczasową i nieformalną. Niestety wielu z nich, pomimo ich bezruchu, próbowało komuflowac sie miedzy produkty rolne w ciężarówkach, niektórym sie to udado, ale nie przechodząc szybkich testów, zabrali ze sobą koronawirusa i zainfekowali wielu członków ich rodzin. sąsiadów... Zas większość nie mogła wrócić do swojej ziemi. Są setki i tysiące osób, które wynajmując pokoje, żyły prawie codziennie tym, co zarabiały w nieformalnej pracy, teraz są praktycznie na ulicy, bez niczego, bez pokoju, bez jedzenia, bez higieny osobistej lub innej podstawowej opieki. Przez kilka dni byli przenoszeni przez rząd na adres domowy, ale aby opuścić miejsce, w którym obecnie przebywają, muszą przejść szybki test, jeśli wyniki są negatywne, mogą podjac podróż, a jeśli ich przypadki koronawirusa są pozytywne, muszą zostać w miejscu, w którym złapała ich kwarantanna. Ci, którym uda się przetransportować do miejsca pochodzenia, tak czy inaczej, muszą przejść 14-dniową kwarantannę i tylko wtedy, gdy tesy sa negatywne mogą dotrzeć do swoich rodzin, miejsca docelowego.

  

Ostra sytuacja ma miejsce w peruwiańskich więzieniach. Do 26 kwietnia miały one zostać odłożone na wizytę krewnych więźniów, ale z powodu przedłużenia kwarantanny przedłużono zamknięcie więzień na wizyty krewnych.

Około 100 000 uwięzionych znajduje się w 68 więzieniach rozsianych po całym Perú. Więzienia są przepełnione, to znaczy, że mają trzy razy więcej więźniów niż pojemność więzień. W ostatnich dniach doszło do silnych zamieszek w niektórych największych więzieniach, w jednym z nich 9 więźniów zmarło w wyniku zamieszek.

Koronawirus rozprzestrzenia się również wśród więźniów i pracujacych w wiezieniach,. Pewien odsetek pracowników zkazonych koronawirusem musiał opuścić tę pracę, niewielu chce zaryzykować na tę pracę, która juz sama przez sie nie jest bespeiczna, a teraz z obawy przed zarażeniem koronawirusem. Pilnie potrzebnych jest co najmniej 300 nowych prcowników, a rządowi udało się ponownie zatrudnić około 50. Prawdą jest, że rząd przygotowuje “Laske Prezydencka” dla tych, którzy są uwięzieni, są ciężarnymi matkami, matkami z małymi dziećmi w więzieniach, przewleklymi chorobami, starsi wiekiem, ale bez poważnych zarzutów wobec nich, takich jak zabójstwa, gwałty nieletnich, korupcja itp. Szacuje się, że obecnie zwolnionych zostanie około 3000 więźniów.

 

Jeszcze pięć dni temu, według krajowej ankiety telefonicznej IPE, ujawniono, że 31% Peruwiańczyków pozostało bez pracy z powodu covid-19. 67% Peruwiańczyków uważa, że ​​koronawirus wpływa ujemnie na ekonomię ich domu, 89% Peruwiańczyków martwi się utratą pracy lub utratą pracy przez kogoś z rodziny. 87% Peruwiańczyków ocenia, że ​​pandemia ma duży wpływ na gospodarkę kraju. 84% ma swoja firmę ale bankrutuje lub bankrutuje członek rodziny. 83% Peruwiańczyków obawia się, że ich dochód lub dochód ich rodziny spadną. Do tej pory prawie jedna trzecia Peruwiańczyków straciła pracę.

51% Peruwiańczyków obawia się głodu bardziej niż covid-19. 90% Peruwiańczyków obawia się, że koronawirus wymknął się spod kontroli i jest wiele zgonów. Peru traci codziennie 6,8% PBI, czyli 300 milionów dolarów z powodu kwarantanny z powodu koronawirusa.

Osoby starsze, najbardziej podatne na wirusa, mają ponad 3,5 miliona w Peru. A około 40% spoleczeñstwa żyje w skrajnym ubóstwie, bez dostępu do wody i elektryczności. 68% starszych osób cierpi na choroby przewlekłe, a te są najbardziej podatne na zarażenie sie koronawirusem. Sytuacja jest trudna, ponieważ w Peru wśród pracujących około 70% splecznosci roboczej pracuje nieformalnie. Innymi słowy, żyją z dnia na dzień, a ponieważ nie mogą wyjść na zewnątrz, nawet bez tej nieformalnej pracy, nie mają nic.

 

Co do Kościołów, wszystkie są zamknięte, Msze Św. i inne nabożeństwa są transmitowane w kanałach telewizyjnych. Większość księży parafialnych i innych kaplanów korzysta również z mediów społecznościowych... (którzy maja dostep do tych mediów o znaja sie na ich obsudze).

Dochód ekonomiczny z tytułu wsparcia Kościołów, parafian, wynosi zero. Nawet nawet przslowiowego grosza nie wchodzi do kasy parafialnej. W rzeczywistości niektórzy księża i zakonnicy nie maja sz czego żyć. W tym sensie czuję się bezużyteczny. Mogą istnieć pewne dotacje państwowe dla osób w trudnej sytuacji, dla biednych rodzin, niektóre  firmy będą miały dostęp do kredytów, może być całkiem sporo inicjatyw, takich jak poprawa sytuacji społeczno-ekonomicznej kraju. Ale dla Kościołów nie ma nic.I jak powiedzieć ludziom, jaka jest prawdziwa sytuacja ekonomiczna parafii, ¿kiedy ci sami ludzie przychodzą prosić o pomoc parafii?

Jeszcze gorzej jest w parafiach, jezeli chodzi o Programy charytatywneh (caritasy, kuchnie, oratoria, centra młodzieżowe, warsztaty „Mama Margarita” itp.). Osobiście jestem bardzo zaniepokojony tym, w jaki sposób będziemy kontynuować życie z najbardziej potrzebującymi dziećmi, z biednymi, z osobami starszymi, które przychodzą i proszą o wsparcie między innymi żywności, lekarstw. Nie bedzie mozliwe organizowac zadnej akcji w celu zebrania jakiegos funduszu, bo przeciesz Koscioly, które obsluyguje, i ludzie pochodza ze slamsów.

 

Do tej pory , w Parafii „Sw. Jana Bosko” - Callao, w Kościele „Matki Bozej Nieustajacej Pomocy” i Oratorium “Miguela Magone” w Frigorífico, i w Kosciele “Sw. Rozy z Limy” z Oratoirum “Sw. Dominika Savio” w Puerto Nuevo mamy cztery jadalnie. Nie możesz gromadzić ludzi, a tym bardziej dzieci, ale cały czas wspieramy ich, dostarczając artykuły spożywcze do ich domków. Dlatego praktycznie cała zywnosc już rozdaliśmy. Poszukujemy także pomocy żywnościowej i rozdajemy ją rodzinom naszych Oratorian, osobom starszym, najbiedniejszym rodzinom i migrantom wenezuelskim (w Perú jest ok. 1 miliona wenezuelskich migrantów). Migranci z Wenezueli, którzy przybyli do Perú, zatrzymuja sie w sektorach gdzie zycie jest najtañsze, tak wiec mamy ich bardzo duzo na terenie calej Parafii, szczególnie w Puerto Nuevo i Frigorífico. zdolasismy zrobic spis wszystkich Rodzin Wenezolañskich w Puerto Nuevo i Frigorifico. Zas po kwarantannie to samo zrobimy na terenie Parafii przy glownym Kosciele “Sw. Jana Bosko.

Nie przestaliśmy obslugiwac dzieci, zwłaszcza w jadalniach i oratoriach Puerto Nuevo i Frigorífico, i przy Parafii.

W ciągu tych prawie dwóch miesięcy musieliśmy również zdobywac niektóre produkty iw dużych ilościach, które stały się droższe, czasami aby je zdobyć, musieliśmy zaakceptować fakt, że nie dostarczano nam dokumentów księgowych, no cóż, ale przynajmniej udało nam się zdobyc, cokolwiek , dla naszych podopiecznych, a nie tylko dla nich.

Jak rozdajemy zywnosc, najpierw zbieramy żywność, następnie wybieramy beneficjentów, a następnie organizujemy listy beneficjentów, przygotowujemy pazcki, ustalamy datę i godzinę dystrybucji. Do całej tej pracy mamy kilka Equip, które przynaleza do naszych Kosciolów. Wlasciwie Rada Parafialna i Rada Ekonomicna (Sw. Jan bosko), Rady Pstoralne (Puerto Nuevo i Frigorífico), Modzi Wolontariusze, ci którzy pracuja w naszych jadalniach Oratoriach przeprowadzonych właśnie przez członków Partnerchaft każdego Centrum naszej parafii, to znaczy: B. Frigorífico - działają w czasie pandemii. Nie jest latwo, ale równiez nie jest niemozliwe. (Intencja Misyjna Zgormadzenia na miesiac Maj 2020 przedstawia zdjecie wlasnie z Frigorífio, naszej Parafii)

 

Po zniesieniu kwarantanny w Perú (10.05.2020) z pewnością będziemy musieli kontynuować naszą działalność dla dobra naszych Dzieci w naszych Jadalniach i Oratoriach, przynajmniej Ci, którzy obecnje nam pomagaja, są zdecydowani kontynuować dla te pracę charytatywna. Prawdopodobnie nie będziemy w stanie wykonywać czynności jak wcześniej, przynajmniej przez kilka miesięcy, ale w każdym razie będziemy musieli zapewnić im przynajmniej część codziennego jedzenia. Być może bedziemy mogli dawac im posiłki w naszych jadalniach lub bedziemy musieli im dostarczac. Oczekujemy również od Rzadu bardziej przejrzystych instrukcji dotyczących tego rodzaju usług z korzyścią dla najbardziej potrzebujących. Uważam, że to jest nasz moralny obowiązek Kościoła, aby nie pozostawiać ich samym sobie. Ponadto dzieci nie są winne za to, co dzieje się teraz na całym świecie z koronawirusem. Mają raczej prawo do nauki, radości, zabawy, zdrowego życia, bez stresu. Wierzę również, że w tym wszystkim Oni są prawdziwymi bohaterami, bo przynajmniej w Peru są najbardziej zdyscyplinowani w prezestrzeganiu kwarantanny.

 

Jezeli chodzi o nasze jadalnie, jestesmy bardzo przejeci, skad zdobedziemy funduszy na zywnosc, gas, itd.

Jeśli przed wybuchem pandemii koronawirusa nie było nam łatwo utrzymywać jadalni i innych Programów Charytatywnych, a mimo wszystko jakos moglismy dizalac, mysle ze zdolamy to rowniez po kwarantannie. Jestem swiadomy, ze wiele sie zmieni od dzis, wiem ze nie bedzie latwo, jestem swiadomy, ze bedzie trudno, bardzo trudno zdobyc jakies srodki do tego wszystkiego. Ale nie mogę nie ufać Opatrzności Bożej i Ludziom dobrej woli. Mam nadzieję, że jeśli przez 35 lat jako misjonarz w Perú poświęciłem się pracy salezjańskiej w programach na rzecz dzieci, ubogich rodzin itp.… (Otwarty Dom Ks. Bosko dla chlopców z ulicy w Limie przez 14 lat w Breña - Lima; w Pirua Este Bosconia - Oratorias Jadalnie, Osrodek Zdrowia, Programy Caharytatywne, w Slamsach z prawie 40 tysięcy mieszkańców przez 9 lat; a teraz w zakątkach Callao), zarówno Bóg, Maryja Wspomozycielka i Ks. Bosko, jak i Dobry Ludzie, nie zostawia nas samych sobie.

 

Taka jest u nas sytuacja, tak sie dzieje w Peru, ale po kilku tygodniach nic ciekawego. Będzie to trudne, ale nie traćmy nadziei i niech nasza wiara w Boga i ufnosc do Matki Bozej nam pomoże isc do przodu z entusiame Ks. Bosco. Bo oprócz epidemii koronawirusa istnieje jeszcze inny wirus, który kto wie, czy nie jest jeszcze gorszy, i jest nim panika, rozpacz, brak nadziei.

 

Myślę, że dziś widac dwie strony ludzkości:

  • tę, która myśli o gospodarce, zysku, by nie stracic wiele bez wartosci ludzkich i ewangelicznych, także kosztem wszystkiego ;
    • a druga, to ta, który motywuje nas do solidarności, do myślenia o innych, do braterskosci.

Co nam pozostawi ta epidemia koronawirusa?

Mamy nadzieję, że będziemy bardziej ludzcy, bardziej braterscy między sobą.

 

Drogi Ksieze Andrzeju

 

Jeszcze raz pragnę wyrazić Tobie i Wszystkich Parafianom, wlasnie na Wasze rece moje szczere podziękowanie , bo od tylu lat, od kiedy jestem kaplanem i misjonarzem, Wy wspieraliscie i wspieracie rzesze dzieci i natokatków, z którymi mi bylo dane pracowac. Dziekuje Wam i Wszystkim, Tym z wczowaj i Tym z dzisiaj za Wasza dobroc, milosc do blizneigo, wsparcie duchowe i materialne, wyrazone dla rowniez  dla naszych Dzieci i Oratorów Puerto Nuevo, Frigorifico i Callao – Perú.

Jakze wiele dobrego byliśmy w stanie zrobić przez te lata dzięki Wam!

 

Przepraszam, po tak długim pisaniu, pozdrawiam was wszystkich ponownie. Zapewniam was o mojej pamięci w modlitwie, a także proszę o modlitwę, szczególnie za tych, którzy z wielu powodów cierpią i nadal będą cierpieć z powodu pandemii koronawirusa. Badzimy wytrwać w modlitwie o ustanie tej epidemii.

 

 

W Don Bosco, Sato

 

 

Puerto Nuevo - Frigorífico - Callao - Perú, 04.05.2020

 

 

  1. Piotr Dąbrowski, sdb.

misjnarz z Perú

 

 

  1. NB. Kilka godzin temu przeslalem Wam zdjecia Programem DRIVE

 

 

 

 

Transmisje online

Transmisje Mszy św.

Niedziela: godz. 12.00.

Gorzkie Żale w Niedzielę o godz 16:00

 Różaniec o ustanie epidemii

codziennie o 20:30

 

Copyright © 2020 Parafia w Trzemeśni